Moja aktualna pielęgnacja cery

Witajcie! :) Jako że lubię czytać na innych blogach wpisy oraz oglądać na YT filmy nt. pielęgnacji poszczególnych partii ciała, sama postanowiłam dziś podzielić się z Wami moimi sposobami na pielęgnację cery. Jest ona normalna pod względem poziomu nawilżenia/ natłuszczenia, lecz zmagam się z naczynkami oraz rozszerzonymi porami w strefie T. W moim przypadku bardzo sprawdza się minimalizm kosmetyczny. Im mniej cuduję przy cerze, tym lepiej ona wygląda. :)

Jak już wspomniałam, moja cera najlepiej wygląda, gdy stosuję wobec niej w miarę minimalistyczną pielęgnację. Do niedawna proces ten składał się jedynie z oczyszczania skóry i sporadycznego nawilżania. W chwili obecnej używam kilku podstawowych kosmetyków z najtańszej półki cenowej. Zapewniają mi one świeżość cery oraz nawilżenie. Mam w planach włączenie kosmetyków zwężających naczynka, ale najpierw wykończę mój obecny krem. Do polepszenia mojej skąpej pielęgnacji popchnął mnie fakt pojawiania się pierwszych zmarszczek mimicznych wokół oczu. Jak każda z nas chcę zatroszczyć się o swoją skórę, by jak najdłużej zachować młody wygląd. :)

Opis mojej cery znajdziecie w zakładce "O mnie".



Każdego poranka i każdego wieczora...

  1. ... najpierw oczyszczam swoją cerę żelem micelarnym Be Beauty z Biedronki. Służy mi on zarówno jako żel do oczyszczania twarzy oraz produkt do demakijażu. To niesłychane, że żel za niecałe 5 zł może tak dokładnie zmywać makijaż w połączeniu z wodą. :) Oczywiście nie noszę wyraźnego makijażu na co dzień, więc nie stawiam trudnych wyzwań przed produktem do demakijażu. Ale kiedy jakiegoś dnia noszę coś cięższego, to ten żel również sobie z tym radzi. :) Najwyżej troszkę delikatniej masuję okolicę oczu i cały makijaż znika po spłukaniu wodą. Bardzo cenię sobie, że ten żel to produkt 2 w 1, a właściwie 3 w 1. Zamiast płynu do demakijażu, żelu i toniku stosuję tylko i wyłącznie ten żel. Pozostawia cerę gładką, bez tłustego filmu, lecz nieściągniętą. Może Was zdziwić, że w ogóle się nie pieni, jednak dokładnie oczyszcza skórę. Dla bardziej zainteresowanych składem - nie zawiera on SLES. Poniższy żel jest już chyba moim piątym opakowaniem.

    Micelarny żel nawilżający do mycia i demakijażu Be Beauty, Biedronka: niecałe 5 zł

  2. Po zastosowaniu żelu sięgam po krem pod czy. Poniższy krem jest moim pierwszym w życiu (!) tego typu produktem. :O Nigdy nie czułam potrzeby nawilżania okolic oczu, jednak zauważyłam pierwsze zmarszczki w tych okolicach. Wybrałam najtańszy krem, jaki dostałam w Rossmannie. Jest on zachwalany przez wiele blogerek i vlogerek. Sama zauważyłam, że ma nienajgorszy skład - zawiera sporo naturalnych surowców. :) Używam go jakiś czas każdego ranka i wieczora. Nie zauważam większych efektów gołym okiem, gdyż jest to ciężkie w przypadku cery normalnej. Liczę jednak, że stosowanie jakiegokolwiek nawilżacza pod oczy wpłynie na wygląd mojej skóry w wieloletniej perspektywie. Nie od dziś wiadomo, że nawilżanie skóry to podstawa zapobiegania zmarszczkom.

    Ujędrniający krem do pielęgnacji okolic oczu Rival de Loop, Rossmann: niecałe 8 zł

  3. Na sam koniec nawilżam całą twarz kremem z Noni Care. Już go kiedyś stosowałam i powróciłam do niego, gdyż miał na mnie pozytywny wpływ. :) Faktycznie nawilża, zmiękcza skórę, lecz nie pozostawia tłustej warstwy. Jest niesamowicie wydajny. Jeżeli nałożę go zbyt wiele, to lekko się roluje podczas rozcierania. Przy nakładaniu odrobinki produktu otrzymujemy optymalny efekt nawilżenia i unikamy rolowania się produktu. :)
Nawilżający krem do twarzy Noni Care Intensive, Rossmann: ok. 15 zł

Raz na tydzień...

  1. ... staram się rozpieścić moją skórę, fundując jej porządny peeling i maseczkę nawilżającą. Długi okres czasu temu zakupiłam ogromną tubę peelingu (150 ml) z Sorai. Skusiłam się po przeczytaniu wielu pozytywnych recenzji. Sama recenzowałam go na poprzednim moim blogu. :) Mogłabym nazwać go moim hitem wszech czasów tej kategorii kosmetyków. Ma on konsystencję białego kremu, zawierającego sproszkowany, ostry peelingujący pyłek. Produkt bardzo dokładnie oczyszcza skórę z martwego naskórka, pozostawiając ją aksamitnie gładką. Przy moich naczynkach nie powinnam stosować takiego zdzieraka, lecz nie mogę sobie odmówić tej przyjemności. :)

    Morelowy peeling ultra oczyszczający do każdego rodzaju skóry Soraya, Rossmann, niecałe 13 zł

  2.  Po zmyciu peelingu nakładam za każdym razem maseczkę nawilżającą rossmannowskiej marki Rival de Loop. Ma ona postać dwóch saszetek po 8 ml nieziemsko wydajnego produktu. Każda z dwóch saszetek wystarcza mi na ok. 7 razy! Jeszcze nie spotkałam się z tak wydajną maseczką. :) Ma ona konsystencję nawilżającego, lecz nie natłuszczającego treściwego kremu, którego nie trzeba spłukiwać. Skład maseczki opiera się o glicerynę, stąd moje odczucia związane z konsystencją. Kosmetyk pozostawia moją cerę w idealnym stanie. Jest gładka jak pupcia bobaska i złagodzona, mimo wcześniejszego wykonania agresywnego peelingu. :)

Maseczka nawilżająca Rival de Loop Hydro, Rossmann: ok. niecałe 2 zł

Ok. 3 razy w tygodniu...

... dla podtrzymania gładkości skóry wykonuję delikatny peeling kolejnym kosmetykiem z Biedronki. Jest to peelingujący odpowiednik opisywanego na samym początku żelu. Również się nie pieni, a mimo to rewelacyjni oczyszcza cerę. Nieostre drobinki zapewniają dodatkowo delikatny peeling, więc kosmetyk ten śmiało można stosować częściej niż ja. :)

Normalizujący żel-peeling oczyszczającu Be Beauty, Biedronka: niecałe 5 zł

Jak widzicie, pielęgnacja mojej skóry na chwilę obecną jest bardzo okrojona. Jednak planuję powoli ją urozmaicać, w końcu mam już 22 lata i powoli trzeba myśleć o "zakonserwowaniu się" . ;)

Jeżeli interesuje Was szczegółowa recenzja z analizą składu któregoś z pokazanych produktów, dajcie znać w komentarzach! ;) 

 

Polecicie mi jakieś kosmetyki odpowiednie dla mojej cery? Macie jakieś sprawdzone produkty?

28 komentarzy:

  1. Używam trzech tych samych produktów co Ty ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. też ostatnimi czasy używam produktów z firmy Rivak de Lop, są to przedewszystkim miniaturki, które ostatnio podróżują ze mną wszędzie :) uwielbiam Tonik bealkoholowy który przepięknie i delikatnie pachie różami :) dobrze również radzi sobie z makijazem wodoodpornym Dwufazowy płyn, robiłam 2 tyg kurację niebieskimi rybkami...to moja pierwsza i dużą przyjemność sprawiało mi wklepywanie i wmasowywanie olejku w skórę twarzy, ok 2 tyg myję o poranku twarz żelem do mycia, pachnie równie delikatnie co płyn do demakijażu, dobrze sprawdzał się na Dolnym Śląsku, gdyż tam jest bardzo miękka woda i tak na prawde oja skóra przez 1,5mies dużo odpoczęła od różnych kremów i zawsze była delikatna. niestety po poswrocie do Wawy żele do mycia działają znów tak samo jak przed wyjazdem....czyli wysusza mi się cera, ale to tylko i wyłącznie wina wielko miejskiej wody :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za polecenie, na pewno wypróbuję więcej kosmetyków Rival de Loop jak wykończę zapasy. :) Co do wody, to mimo że mieszkam w małej miejscowości, woda jest paskudnie zakamieniona. Bez filtra wody czajnik po roku używania byłby do wyrzucenia. Niestety w łazience filtra nie posiadam i męczę się z taką wodą. :/

      Usuń
  3. Żel micelearny z BeBeauty muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! :) Tani i świetny produkt. :) Kupuję go regularnie od bardzo dawna i ciągle się u mnie spisuje.

      Usuń
  4. Kochana moja, a gdzie tonik?? Tonik to PODSTAWA pielęgnacji!! Bez tonizowanej skóry nawet krem za 200zł można nałożyć sobie lepiej na stopy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm nie widzę w składzie toników żadnych nadzwyczajnych składników. :) Ale będę wdzięczna, jeżeli wytłumaczysz mi działanie toników względem dalszej pielęgnacji. Chętnie się doszkolę i ulepszę swoją skąpą pielęgnację cery. :)))

      Usuń
  5. jak a uwielbiam ten peeling z Sorayi! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne przedstawienie produktów :) micelarny rządzi! :) a peelingującego chętnie kiedyś wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za pochwałę ;)) Zgadza się, ten żel micelarny to król królów :D Nie wyobrażam już sobie trzeć twarzy wacikiem nasączonym płynem micelarnym :) Wolę chlusnąć sobie wodą w twarz i mieć spokój. :)

      Usuń
  7. Też mam tak że minimum w pielęgnacji wychodzi mojej cerze na dobre. Im więcej kosmetyków, tym większe ryzyko ewentualnego zapchania:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam taką samą cerę jak Ty.;) Zaciekawiła mnie ta nawilżająca maseczka.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj ją sobie, pewnie u Ciebie też się spisze :)

      Usuń
  9. Ten żel micelarny też miałam, chyba 3 opakowania, całkiem fajnie się spisywał i będę musiała znów go kupić :D Maseczkę też miałam a reszty nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  10. ten peeling morelowy jest świetny - zawsze jak jestem w domu to podkradam go mamie ;) <sama go nie używam, ze względu na wrażliwą skórę - stosuję głównie peelingi enzymatyczne - mogę polecić Perfektę i Ziaję).
    miałam też krem pod oczy z tej serii co Ty, ale miał chyba niebieską zakrętkę - u mnie niestety się nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie planuję za jakiś czas sięgnąć po peelingi enzymatyczne i na pewno rzucę okiem na Perfectę i Ziaję. ;) Właśnie dwa dni temu oglądałam jakiś peeling enzymatyczny z Perfecty w Rossmannie. Mieści się w moim pułapie cenowym, więc może się skuszę na niego za jakiś czas. ;)

      A co do kremu pod oczy z niebieską zakrętką, słyszałam, że ma dużo lżejszą konsystencję i słabiej nawilża. ;)

      Usuń
  11. Fajnie wygląda Twój nowy blog i nazwa bardzo mi się podoba. Będę Cię teraz czytać tutaj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że moja koncepcja komuś przypadła do gustu. Zamysł wcielił w życie mój Ukochany, który grafiką zajmuje się zawodowo - link w razie czego jest w stopce.
      Wpadaj, kiedy tylko masz ochotę. :)

      Usuń
  12. u mnie ten żel do mycia z biedronki niestety się nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż nie chcę mi się wierzyć, że to cudo się u kogoś nie sprawdziło. Ale oczywiście każdy z nas ma inny rodzaj cery, inne potrzeby, inne wymagania i inne upodobania. :)

      Usuń
  13. Peeling morelowy mam w zamiarze wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie go sobie wypróbuj, jest jednym z moich hitów wszech czasów. ;) Nawet myślę, by opublikować dokładną recenzję tego kosmetyku z analizą składników, gdyż peeling ten z pewnością jest wart większej uwagi.

      Usuń